Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina….

Nic nie usprawiedliwia, takich zaniedbań na blogu jak niemal 2 miesiące przerwy… Aleeeeeeeeeee jednak spróbuję się usprawiedliwić. Oprócz pisania pracy magisterskiej, pochłonęły mnie wizyty u lekarza z Amelką.. Ale już jest dobrze, nie ma czego rozpamiętywać :) :) :) Wraz z grupą oleskich mam zorganizowałyśmy też wspaniałą imprezę: „Razem raźniej”. A teraz spotykamy się cyklicznie z różnymi specjalistami pod hasłem „MAM czas”. Krótko mówiąc: pochłonęło mnie realne życie. Nie będę w jednej notce pisać i o niebie i o chlebie, więc opis inicjatyw  grupy mamusiek z Olesna opiszę w osobnym wpisie :) Ten wpis, to notka mająca za zadanie zapowiedzieć powrót MOTINY do jej wirtualnego świata:)

 

1 komentarz

  1. Grubaska w małym mieście · 28/02/2014 Odpowiedz

    Nareszcie! :)

Zostaw odpowiedź