Katar Amelki i nasza choineczka:)

Moja uwaga w ostatnim czasie opierała się na jednym: na mojej kArMELCE.. Mała miała KATAR.

Otóż jak dziecko ma katar to tragedia!! Armagedon.. Tego bym się nie spodziewała.. Spać bidulka nie mogła, z noska wydobywała się obca ciecz… No dobrze tej mojej niuni nie było. Sposób na katar u niemowlaka?? Po pierwsze OCZYSZCZANIE noska. To bardzo ważne, żeby nasza pociecha mogła swobodnie oddychać. Po drugie NAWILŻANIE. Sól fizjologiczna, woda morska. Te preparaty nawilżają śluzówkę. Po trzecie WITAMINA C w kropelkach. Wzmacnia odporność. Po czwarte: UZUPEŁNIANIE PŁYNÓW. Czyli dzieci karmione MM – woda, herbatki, soczki. Dzieci karmione piersią- częstsze przystawianie. Dodałabym do tego wszystkiego jeszcze czysty dom. Roztocza nie są najlepszym partnerem kataru… Wyszłyśmy już z tej fazy i jest dobrze. Wróciłyśmy do normy.

 

Dziś spędziliśmy dzień baaaaardzo miło:) Ubrałyśmy choinkę:) Mamy w tym roku sztuczną białą…. bielutką:):) Jestem zachwycona. Bardzo o takiej marzyłam, ale nie sądziłam, że odważę się ją kupić:) Uznaliśmy jednak z Mariuszem, że właśnie taka będzie w tym roku. Jutro zapakuję prezenty dla najmłodszych w rodzinie i pokażę Wam inne świąteczne akcenty w moim domu. Dziś choinka, bo nie wytrzymam do jutra:) Ale i w następnym wpisie znajdzie się dla niej miejsce:)

 

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź