Mój udział w programie „Pytanie na Śniadanie”.

 

Z powodu wyjazdu do Warszawy, nowa notka pojawia się dopiero dziś, ale już Wam wszystko opowiadam…

Zostałam zaproszona do udziału w programie „Pytanie na śniadanie”. Tematem, który poruszaliśmy w studiu 02 grudnia było zgubienie dziecka na zakupach. Jak już wspominałam Wam we wcześniejszym wpisie, jako dziecko zgubiłam się w centrum handlowym i teraz jestem bardzo czujna będąc na zakupach z jakimś brzdącem.

Pani redaktor telefonicznie wyjaśniła mi dokładnie, którą bramą mam wjechać na teren TVP i do którego budynku mam się udać. Rozmowa w której miałam uczestniczyć miała być na antenie o 8.05, więc miałam zgłosić się do studia o 7:30, żeby zrobić mi make up i oddać w ręce Pana dźwiękowca. Oczywiście wybierając się z małym, 6 miesięcznym dzieckiem, trochę się przeliczyłam i spóźniłam się chwilkę. Wspaniała Pani wizażystka w mig wyczarowała mi makijaż i wszystko odbyło się bardzo sprawnie. Dzięki uprzejmości ekipy mój mąż z córeczką mógł wejść wraz ze mną na teren TVP, więc w każdej chwili mogłam nakarmić moją księżniczkę. Jednak Amelka nie domagała się mojej uwagi, była super grzeczna i czekała na mnie z tatusiem. Jeszcze przed wejściem na antenę, musiałam wyjaśnić sprawię Kampanii Bezpieczny Maluch. Jestem jej uczestniczką, nie prowadzącą. Musiało dojść do  jakiegoś nieporozumienia :) Ale organizatorzy jak najbardziej mogę na mnie liczyć:)

 

 

 

Tego dnia program prowadziła Monika Richardson i Tomasz Wolny. Bardzo mnie to ucieszyło! Pani Monika jest wspaniałą prowadzącą i uwielbiam ją w każdym programie, a pan Tomasz doskonale sprawdza się jako jej nowy partner, jest dowcipny, spokojny i opanowany. Ta para to pełen profesjonalizm i wspaniała atmosfera.

Wraz ze mną w rozmowie brała udział Pani Dominika Szymańska, której synek zgubił się dwukrotnie, oraz pani Katarzyna Balashov, która jest zastępcą PR managera sieci sklepów Ikea.  Zgodnie z ideą programów śniadaniowych poszczególne tematy są omawiane w taki sposób, żeby w krótkim czasie poruszyć możliwie jak najwięcej wątków dotyczących tematu, ale żeby też dobrze i wnikliwie je przedstawić. Podczas naszej dyskusji przytoczyłam moje wspomnienie z dnia w którym się zgubiłam, oraz krótko o tym jak przygotować się na wyjście z dzieckiem, pani Dominika opowiedziała jak wyglądały poszukiwania jej dziecka i jak ona się w tym odnalazła, a pani Katarzyna o tym jak wygląda to z perspektywy dużego sklepu: jakie są procedury i do kogo się zwrócić w razie potrzeby.

 

Przypomnę Wam jeszcze raz to o czym już pisałam:

 

 

Zasady dla nas – rodziców / opiekunów:

 

1. Zadbajmy o to, by dziecko było najedzone, wyspane i było mu wygodnie

2. Dokładnie wytłumaczmy dziecku, gdzie idziemy i że w takim miejscu łatwo się zgubić

3. Ustalmy ” Złote Zasady Zakupowe”

4. Ustalmy „miejsce zbiórki”

5. Pokażmy mu jak wygląda pracownik sklepu, którego ma prosić o pomoc w razie potrzeby

6. Załóżmy mu bransoletkę, lub wsadźmy do kieszeni karteczkę z jego imieniem, nazwiskiem i naszym numerem telefonu

7. Patrzmy, patrzmy, PATRZMY co dziecko robi i gdzie jest.

 

Złote zasady  dla dziecka:

1. Nie wolno mu się oddalać

2. Powinien cały czas trzymać Cię za rękę

3. W razie zgubienia ma zacząć głośno Cię wołać i czekać w miejscu, które wcześniej ustalicie za „punkt zbiórki” bądź udać się do pracownika sklepu i poprosić o pomoc

 

 

Pozdrawiam,

Motina

1 komentarz

  1. Grubaska w małym mieście · 07/12/2013 Odpowiedz

    Efektowne, pierwsze wejście na wizję =) Jesteśmy z Ciebie dumne!

Zostaw odpowiedź